Wyświetl pojedynczy post
ciacho
Senior Member
 
Od: 06.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3424
Stary 12.10.2009, 10:54
flamengista napisał(a):Wyświetl post
Dziś w Wyborczej wywiad z Piechniczkiem. To, co można usłyszeć od jednego z najważniejszych ludzi w PZPN po raz 125 dowodzi, że polska piłka jest ciężko chora.

http://www.sport.pl/pilka/1,65046,71...a__Polska.html

Najgorsze jest to, że Piechniczek opowiada totalne bzdury, zaklina rzeczywistość. On chyba żyje w innym świecie - ciągle sądzi, że jest PRL a on właśnie wrócił z brązowym medalem MŚ. Oto mała próbka:



Rozumiem, że świetna atmosfera ma polegać na tym, że Dudek obrażony za posadzenie na ławie, a kapitan zespołu sugeruje że przed następnym meczem Słoweńcy mają ufundować premię, by naszym chciało się grać na maksa. Po prostu zajebista atmosfera, wspaniały team spirit, niesamowita wola walki.

Na czym ma polegać "normalność reprezentacji"?



Zastanawiam się, skąd taka pewność u Antoniego Piechniczka, że zawodnicy tak myślą. Ja na przykład twierdzę, że oni bardzo rzadko myślą, a już najrzadziej o PZPN. Piłkarze to grupa zawodowa ogólnie mało myśląca, a w niej polscy piłkarze to już szczególnie.

I wydało się, co jest tak naprawdę najważniejsze. Najważniejsze nie są wyniki, najważniejsza jest lojalność wobec PZPN. Czyli w następnych eliminacjach moglibyśmy wystąpić pod nazwą "PZPN" zamiast "Polska".

Dlatego ja nie mam żadnych złudzeń. Trenerem do Euro 2012 zostanie Stefan Majewski. Nie dlatego, że w PZPN wierzą w jego umiejętności. Nie - dlatego, że jest może mierny, ale za to wierny. Będzie robił zgrupowania w tych hotelach, co kolesie z Miodowej wybiorą, nie będzie kręcił nosem na liczną delegację związkową przy każdym meczu. Nie będzie udzielał kontrowersyjnych wywiadów.

Euro 2012 jest dla tego pokolenia działaczy ostatnią szansą na zgarnięcie wielkiej kasy. I z niej nie zrezygnują. Mogą sobie pozwolić na zignorowanie sponsorów. Przecież sponsorzy i tak walić będą drzwiami i oknami. Nie będzie sponsor dyktował, jakiego chce selekcjonera. I jakiego chce prezesa. Wszystko zostanie po staremu do 2012 roku.

Owszem, skończy się to totalną kompromitacją. Leśne dziadki zdają sobie z tego sprawę. Ale mają to w nosie. Widzą, że powoli trzeba będzie przechodzić na emeryturę. Grzegorz Lato ma już 59 lat, to w tym gronie młodzieniaszek. Ale taki Piechniczek ma 67, jego pokolenie powoli się wykrusza. Po Euro będą chcieli oddać władzę "nowym", czyli pokoleniu Kręciny.

Oby w tym czasie rządzący mieli jaja, bo po klęsce Euro 2012 (sportowej, mam nadzieję że organizacyjnie będzie przyzwoicie) trzeba będzie związek rozwiązać, zmienić statut ograniczając do minimum rolę OZPNów i dając władzę klubom, w tym głównie klubom 1 i 2 ligi. Dopiero jak związkiem będą rządzić ludzie jak Cupiał, Walter, czy nawet Filipiak i Rutkowski - a więc prawdziwi ludzie biznesu, to możliwy będzie postęp.
AMEN!!!!!!!!!!
Odpowiedz cytując