Romy S. napisał(a):

Orgazmy miewam z moją żoną od trzydziestu prawie lat, na pewno nie w kinie.
"Pił" nie oglądałem bo nie lubię bajek.
O maszynie robiącej PING już coś wiesz ?
|
O tej samej z Monthy Pythona?O tej ktora sama była wazniejsza od porodu? Mi sie własnie kojarzy z filmem Bękarty wojny. Nieważne jaka treśc, nieważen co przedstawia fabuła--ważne że nakręcił Tarantino więc sie wszyscy brandzlują.
Od siebie dodam jeszcze, że przemogłem sie, oglądnąlem na komputerze jeszcze raz i film jest znośny. Ale jak się pije wino przy jego oglądaniu (można oczywiście pić coś innego--*KWESTIA GUSTU ). Zę się czepiałem az nadto historii to przepraszam.Mogłem napisać od razu ze film jest do dupy i wtedy przynajmniej nie musialbym uzywać argumentów dlaczego tak jest. Bo widzę, że taki sposób przekazania opinii o filmie najlepiej funcjonuje w tym temacie.
Jak napisałem-*KTO CHCE NIECH OGLĄDA.
* -to samo znaczenie