|
Ale wcześnie była troche większa ambicja graczy, w ostatnich latach ten poziom chyba spada odwrotnie do zarobków, tak mi się wydaje, im te płace u nas wyższe tym poziom gorszy. Zawodnik zaczyna się starać, w momencie, gdy negocjuje nowy kontrakt, a potem... potem już mu chyba wystarcza. I najgorsze jest to, że nie ma jakiegoś światelka w tunelu, nadzieji na poprawe, czy pomysłu co z tym wszystkim zrobić. Wszyscy tylko mówią, krzyczą, krytykują, ale ciężko znalęźć kogoś kto bym tym wstrząsnął, przedstawił plan i dostał poparcie. Czarno to wszystko wygląda, ale tak jest.
Ostatnio edytowane przez Wichar87 : 11.10.2009 o godz. 22:34.
|