|
Przy pierwszej bramce Głowacki podszedł wyżej bo tam był sam zawodnik Czech. Brakowało tam Lewandowskiego i gdyby Głowa nie podszedł to koleś miałby dużo wolnego miejsca... Gdzie tu wina Arka?
To, że Polczak z Rzeźniczakem nie zorientowali sie, że trzeba pokryć napastnika to chyba nie jego wina?
|