Głowacki jako najstarszy miał być ostoją defensywy i łatać dziury po błędach Polczaka czy Rzeźniczaka. Owszem, oni też zawinili przy pierwszej bramce ale Głowa był na właściwym miejscu i powinien był piłkę wybić.
Przy drugim golu wina obrońców i Kowalewskiego (strzał w krótki słupek).
Dobrze, że Słowenia na razie wygrywa bo mamy jeszcze jeden mecz o stawkę przed Euro
