Kocur napisał(a):

http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,357...samochody.html
Kolejna rozmowa o ruchu samochodowym w ścisłym centrum - tym razem przyznam się, że z większością poruszanych zagadnień trudno się nie zgodzić. Sam znam osoby co jak nie dowiozą dupy pod samą knajpę to się z domu nie ruszą.
|
problem tkwi jeszcze gdzie indziej.jak chodziłem do szkoły,to np autobus linii 130,miał na rozkładzie jazdy napisane "Sr częstotliwośc kursowania w godz.szczytu 3 min"i tak było.119,173,164 kursowały co 10 min.bilety były stossunkowo dużo tańsze niż dzisiaj.teraz tak naprawdę komunikacja jest droga.jeżeli przyjdzie mi do głowy pojechać z zoną i dzieciakami na piwo do rynku to kosztuje mnie to ok 30 zł...więc siłą rzeczy wsiadam w samochód.uprzedzam,że z racji wykonywanej pracy,ani ja ani żona nie posiadamy biletów miesięcznych,bo sa one nam zbędne.