Wyświetl pojedynczy post
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3441
Stary 09.10.2009, 14:42
rafal777 napisał(a):Wyświetl post
Akurat w tym przypadku się nie zgodzę. Pamiętacie Woodgate'a? Obrońca który pauzował kilkanascie miesięcy i nikt nie wiedział co mu jest Ta sytuacja zdażyła się włąsnie w Realu. Nie mogli go wyleczyć i ciągle łapał jakąś wydawał się nie groźną kontuzję a jednak niemal nie grał. Tak więc w tym jednym przypadku porównanie do Realu jak najbardziej na miejscu
Pozostając w kręgu tego obrazowego przykładu, to o ile pamiętam Woodgate'a ostatecznie prawidłowo zdiagnozowano (chć dla zawodnika było już za późno), a główny lekarz Realu w końcu stracił pracę.

Każdą dolegliwość można zdiagnozować - jeśli dany lekarz tego nie potrafi (co oczywiście się zdarza), to świadczy to bardziej o lekarzu, niż chorobie. Piłkarze to nie kosmici, by nie można było ustalić, co z nimi jest nie tak i gdzie leży problem. Dlatego jeśli jakiś przypadek danego lekarza przerasta (jak wyraźnie ma to miejsce u nas), to niestety, ale trzeba zwrocić się po pomoc do innego konowała.

W kwestii Boguskiego sprawa wyraźnie wygląda tak, że najpierw w maju Urban dał ciała, a teraz po jego zwolnieniu "ciała dają" zastępujący go doktor z ME i fizjoterapeuta - bo dalej nikt nie jest w stanie określić, co jest źle i kiedy zawodnik konkretnie może wrócić.

Pokazowa gra w siatkonogę niestety o niczym nie przesądza i nie świadczy.

Smuci mnie to, bo Boguski to dobry piłkarz, podobnie jak Garguła, który też jak słyszymy jest tak "doskonale" rehabilitowany, że co rusz odzywają się jakieś stare urazy. To nie tak powinno wyglądać.
Ostatnio edytowane przez Markus : 09.10.2009 o godz. 14:44.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując