Moim zdaniem działania pośrednie są najgorsze. Tak jak w tym przypadku. Aby stadion był spójny kolorystycznie i imitował bursztyn, jak to mieli w zamiarze projektanci wypadałoby zrobić krzesełka żółto-pomarańczowe, natomiast jeśli patrzeć z perspektywy kibiców Lechii to tylko zielono-białe. Zielono-bursztynowe, które wybrał prezydent Gdańska, ani nie imitują tego bursztynu, ani nie są barwami Lechii.