jak wiśnióweczka to tylko z sokiem jabłkowym - jest rewelacyjna. Ze spritem to zawsze piłem martini - dobra sprawa w plenerze, nad jeziorem czy coś bo nie jest to za wysoko oprocentowane to jest szansa się nie utopić w pi.du

Z bardziej hardkorowych sposobów picia w plenerze, szczególnie zimą to po butelce żołądkowej gorzkiej w garść i na ławeczkę, jest cieplutko nawet przy -15
