|
Okej, to naprawdę dla mnie nei jest problem. Niech pije ile może.
tylko odróżniajmy pewne sprawy. Co innego jest, gdy do klubu pójdzie sobei zawodnik, który ma ugruntowaną pozycję w klubie, gra w pierwszym składzie, ma już dwadzieścia parę lat... A Leszczak to jest zawodnik, któwy chce(?) być świetnym zawodnikiem. I na pewnoe picie alkoholu i zabawa do 4 nad ranem na formę, a przede wszytskim rozwój dobrze nie wpływają. W czym ma to pomóc?
Ale być może się mylę. Może Leszczak zostanie gwiazdą. Ale tak patrząc na niego w tychże klubach nie wydaje mi się to prawdopodobne. Przeczucie...
|