FraMat napisał(a):

|
Ktoś powinien młodemu uświadomić że w Cieniu czy Franticu nie zarobi a co najwyżej straci, a grając w dobrym klubie i dobrze sie prowadząc, ma szanse stac się kiedyś właścicielem kilku takich miejsc jak dowolna krakowska knajpa
|
Jakby to było takie proste, to nie stracilibyśmy tak wielu obiecujących młodych zawodników. Jak ktoś jest mądry i ma szczęście, to w porę zrozumie co jest ważne. Reszta zostanie zaliczona w poczet "zmarnowanych talentów", a ich nazwiska będą wypływać przy okazji artykułów z serii "Co się stało z naszą klasą?".
Zresztą, w Warszawie mają to samo: Burkhardt, Klatt, Grosicki.