sandomingo napisał(a):

Praktycznie urzekła mnie jego historia.
Biedni mali chłopcy Cantoro - przestali chodzić na mecze bo boli ich, że tata siedzi na ławce.
Ciekawe czy równie mocno ich boli wysokość tygodniówki od tatusia.
Biedactwa.
|
Jednak i tak nie podoba mi się jak Wisła rozstaje się z niektórymi zawodnikami, choć ma jeszcze czas.