|
Problem Amiki to też ciśnienie na puchary - zauważcie analogie.Jak w zeszłym roku grali dobrze w uefie to w lidze grali jeszcze lepiej.Jak odpadli zaraz na wiosnę to i ligę totalnie położyli.Tak jak teraz - Do Brugii jakoś to jeszcze wyglądało - teraz to masakra.
Tak to już jest jak się nadmucha balon i zrobi z grajków niewiadomo kogo - oni już myślami byli/są w lepszych ligach, a tu trza pojechać do Wodzisławia,Gliwic itp
|