Markus napisał(a):

..
"Nie da się" tylko wedle osób odpowiedzialnych za organizację budowy stadionu Wisły. Jakoś "da się" wedle osób odpowiedzialnych za przebudowę stadionu Legii, gdzie za parę miesięcy też nie będzie, cytuję "szatni, pomieszczeń dla sędziów, nie będzie TRYBUNY GŁÓWNEJ, nie będzie oświetlenia" (a przynajmniej nie w takim stopniu jak dziś).
To tyle w jakże naszej polskiej kwestii "nie da się", "nie da rady", "Matko Boska!". Oczywiście - takie założenie zawsze przyjąć najłatwiej i najszybciej.
|
Bo w Krakowie zanim sie cokowliek zacznie planowac od razu zaczynaja sie protesty od GreenPeacu po siostry Norbertaniki,wieczne klotnie i wasnie.
Tez uwazam ze skoro na Legii potrafiono to rozwiazac to u nas nikt mi nie wmówi ze nic nie dalo sie zrobic.
Ae tam dzialano kiedy u nas klub nakreslał piekne mapki jak dojechac do zapyziałego Sosnowca.
Nalezalo na glowie stanac i rozmawiac do upadlego zeby ustalic harmonogram prac tak zeby dalo sie grac na Reymonta.Jeszcze ze Cracovia musi grac na wyjezdzie to rozumiem bo oni buduja stadion od nowa ,ale u nas polowa byla gotowa i czasu na rozplanowanie i nowy harmonogram bylo pod dostatkiem.
Nawet gra przy tej jednej trybunie ,to zawsze byla by gra w domu na R22 ,a tak ze nikt sie tym nie przejmowal ze Wisla spedzi rok na banicji to gramy gdzie gramy.Tak to jest kiedy nie mamy osob ktorym naprawde zalezy na losie klubu....ot rok gdzies na Slasku pogramy,a co tam....ktos tak zdecdowal ,i ze niby jest fajnie.