Wyświetl pojedynczy post
Mareq
Senior Member
 
 
Od: 04.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#40
Stary 06.10.2009, 12:57
Tak Orzeu napisałeś

,,Czekam tylko na masakre w sadach po tym jak prawo unijne stanie sie w calosci nadrzedne nad polskim.''

Więc ja się odniosłem do tego , że to prawo jest prawem nadrzędnym i tyle nie ma co o tutaj dyskutować , bo taki jest stan prawny . Ty piszesz teraz o zupełnie czym innym , ale to się ma nijak do tego zdania którego użyłeś i które było przyczyną dyskusji . Żeby odpowiedzieć na Twoje wątpliwości o banałach i ogólnikach i konkretyzujących je przepisach polskich musiał bym zgłębiać się w system źródeł prawa wspólnotowego a naprawdę do tej dyskusji tj o Traktacie z Lizbony nie jest to konieczne , więc ja sobie odpuszczę , Ty pozostaniesz przy swoim zdaniu jak przy swoim . Mogę jedynie wspomnieć , że dyrektywy są ogólnikowe , bo taka jest i była ich cecha charakterystyczna w przeciwieństwie do rozporządzeń.

O jakości norm w budownictwie wypowiadał się nie będę , bo się na tym absolutnie nie znam.

Cytat:
Ale nie dadzą rady i dobrze o tym wiedzą - Klaus ma zbyt silne poparcie w narodzie.
Co do drugiej części zdania , to ciężko to stwierdzić , bo to parlament (który wyraził zgodę na ratyfikację) jest wybierany bezpośrednio przez ten naród a nie prezydent .

Cytat:
Nasz parlament nie jest po naszej stronie.
No tak możemy wyrzucić wszelkie założenia państwa prawa i republiki demokratycznej do śmietnika , ale wtedy jakakolwiek dyskusja nie ma sensu , skoro zakładamy absolutnie fałszywe podstawy .

Cytat:
Główną kontrolę sprawuje nad Europolem PE:
Jak już wspomniałem , to dobrze dla demokracji i państwa prawa , że taką kontrolę mają parlamenty .

Cytat:
"3. Zgodnie z zasadą lojalnej współpracy Unia i Państwa Członkowskie wzajemnie się szanują i udzielają sobie wzajemnego wsparcia w wykonywaniu zadań wynikających z Traktatów.

Państwa Członkowskie podejmują wszelkie środki ogólne lub szczególne właściwe dla zapewnienia wykonania zobowiązań wynikających z Traktatów lub aktów instytucji Unii.

Państwa Członkowskie ułatwiają wypełnianie przez Unię jej zadań i powstrzymują się od podejmowania wszelkich środków, które mogłyby zagrażać urzeczywistnieniu celów Unii."
Artykuł lojalnościowy istnieje już w traktatach od dawna . Traktat z Lizbony nie wprowadza w tym względzie żadnej nowości . Zresztą jak to się ma w kontekście dyskusji o EUROPOLu?

Cytat:
W Polsce głosuje na partię. Znam jej program, wiem kto będzie premierem jeżeli wygra. Wiem jacy ludzie będą zasiadać. Natomiast na to kogo wybierze PE do KE nie mam absolutnie żadnego wpływu. Może facet dostać się ledwo co do PE i być Komisarzem, bo jest lubiany przez swoich. Łap to
Jak myślisz jaki % wyborców PiSu głosując na nich w 2005 r głosował na Kazimierza Marcinkiewicza jako premiera ?
EPL na długo przed wyborami mówiła , że jak wygra to jej kandydatem będzie ponownie Barroso i kto został przewodniczącym ?

Cytat:
Nie wiem jak mogło mi to umknąć podczas czytania. Czyli jest jeszcze lepiej. RE wybiera komisje, a PE tylko przyjmuje albo nie. No KAPITALNIE.
U nas Prezydent desygnuje premiera a parlament go tylko akceptuje bądź nie , niespodzianka ?

Traktat z Lizbony wzmacnia rolę parlamentu w wybieraniu przewodniczącego komisji w stosunku do poprzednich traktatów.

Zapisuje prawnie , to co jest stosowane zwyczajowo , czyli że Rada Europejska ,,desygnuje'' przewodniczącego którego wyznacza partia zwycięska .

Cytat:
Może facet dostać się ledwo co do PE i być Komisarzem, bo jest lubiany przez swoich. Łap to
Po pierwsze nie musi się dostawać do PE żeby być komisarzem , nawet nie może , bo nie wolno łączyć tych stanowisk , tak samo jak minister nie musi wcale się dostawać się do parlamentu , żeby nim zostać .

Cytat:
Wzmacnia ale rolę KE i to bardzo, bardzo.
Z tym się zgadzam wzmacnia rolę KE

Cytat:
A teraz dla odmiany PE

Sam się przekonaj czy TL wzmacnia jego rolę:
Oczywiście , że wzmacnia

To co jest najważniejsze , to rozszerza zakres stosowania procedury współdecydowania nazywając ją zwykłą procedurą ustawodawczą .
Powoduje to , że praktycznie żaden akt prawny nie będzie mógł wejść w życie bez zgody traktatu .

Cytat:
1. Pamiętaj, że wyłącznie na wniosek Komisji. Kontrola polityczna nad Europolem i KOLEGIALNA kontrola nad KE. To chyba żart? Nie, niestety nie.
Co na wniosek komisji , przewodniczących i prezydium własne wybiera na wniosek komisji !?
Wiesz co oznacza w tym kontekście słowo kolegialna ?
Czyli źle , że parlament pełni kontrolę nad EUROPOLem ?
Lepiej gdyby to robiła ta wszechpotężna i niewybieralna powszechnie Komisja ?

Cytat:
Wybacz ale Angela Merkel uważa inaczej, a w tej kwestii akurat jej wierzę
No tak jak Angela mówi coś ok , to jest ok , a jak be , to jest be
Zresztą nie słyszałem , żeby tak się wyrażała.
Traktat z Lizbony w dużej mierze zawiera przepisy konstytucji , niestety ku mojemu ubolewaniu kilka zapisów które były w konstytucji nie znalazły się w nowym dokumencie , więc nie jest zgodne z prawdą twierdzenie , że jest to dokument identyczny

Cytat:
To że Unia formalnie nie grozi, ale daje sygnały, że jak Irlandia odrzuci to wypad z Unii, albo strata Komisarza - nie uważasz tego za szantaż?
Uważam to za głupie wypowiedzi niektórych polityków . Żadna instytucja nie stosowała gróźb , bo i nie ma do tego prawa w tym stanie faktycznym . Możesz mnie poprawić , ale nie przypominam sobie by np. przewodniczący KE , PE bądź Rady Unii wspomniał coś o wyrzuceniu z Unii czy braku miejsca dla osoby wyznaczonej przez państwo Irlandzkie jako kandydata na komisarza .
Tak na marginesie szczególnie drażni mnie jak ktoś straszy państwa członkowskie utratą komisarza , bo oni nie są absolutnie własnością państwa a te obietnice , że dalej zostanie utrzymana liczba komisarzy równa liczbie państw są według mnie szkodliwe .

Cytat:
Barroso przecież nie ma prawa wiedzieć kto oprócz niego będzie w KE.
Jak to mnie ma jak to Przewodniczący Komisji w porozumieniu z Radą Europejską dobiera sobie ekipę komisarzy .

Cytat:
Nie. Niestety nie. Koalicja Niemcy, Francja + np Hiszpania będą mogły przepchnąć coś mimo sprzeciwu pozostałych krajów
A to bzdura , bo będzie obowiązywała zasada podwójnej większości .Nie wiem według której matematyki Niemcy Francja i Hiszpania , czyli trzy państwa spośród 27 są większością
Podwójna większość czyli 55 % państw członkowskich + 65 % ludności , jak łatwo można zauważyć przedstawiona przez Ciebie kombinacja nie spełnia tych warunków.
Pomijam już sprawy mniejszości blokujących .

Pozdro
Ostatnio edytowane przez Mareq : 06.10.2009 o godz. 23:36.
Odpowiedz cytując