|
Widzę że chorągiewki znowu swoje. Pamiętam jak po meczach z Levadią na tym forum można było przeczytać apokaliptyczne wizję o braku szans na mistrza, środku tabeli i inne tego typu posty. Pamiętam jak słowa redaktora Kołodziejczyka (czy jakoś tak), który prognozował (jak widać słusznie) że w połowie października Wisła będzie prowadziła z przewagą paru punktów było tutaj przedmiotem żartów, podejrzeniem o ironizowanie sobie z Wisły itp.
Wystarczyło pare meczów by koronować Wisłe, skreślić Lecha itd. Pamiętajcie że teraz jest kadra, długa przerwa a w tamtym roku po takiej przerwie dostaliśmy u siebie srogą lekcję od Lecha a nastroje były podobne (Lech grał w lidze przeciętnie, przegrywając z Arką w Gdyni). Żeby historia się nie powtórzyła bo w prawie takim samym składzie personalnym Lecha nie przegrał z nami od 1.5 roku
"Nieważne, czy Wisła bedzie wtedy mistrzem Polski, czy ekipą I, II czy III ligową. Swe ostatnie mecze w karierze chcę rozegrać z Białą Gwiazdą na piersi."
|