Kocur napisał(a):

Czasami lepiej żeby nic nie powstało niż jakby mieli zrobić totalnego gniota na podstawie czarnych podkoszulków.
|
Może celują w lekką komedię - główni bohaterowie niby źli, ale tak pierdołowaci, że aż trudno ich nie lubić. Taki polski "Gang Olsena".
Idąc tym tropem - wszak temat pojemny i mało wyeksploatowany - chcąc zrobić coś bardziej ambitnego mogliby wzorować się na kibicach Amiki/Lecha. Powiedzmy - jakiś dramat obyczajowy o poszukiwaniu własnej tożsamości i próbach godnego życia ze schizofrenią? Moda na nich jeszcze nie minęła, to dodatkowy atut.
Gdyby chcieli zachować efekt niszowości - zawsze pozostaje nasza sąsiadka. Jakaś tragifarsa o kompleksie niższości i poczuciu zaszczucia też smakowicie wygląda.
Gdyby chcieli zrobić coś na poważniej, proszę bardzo: film o graficiarzach robiących "przypałowe" akcje ("O jeden mur za daleko"). Mogliby też pokusić się o nakręcenie drugiego w historii polskiego westernu ("7:10 - Ostatni pociąg do Sosnowca"). Mają pieniądze na sceny batalistyczne? Proszę bardzo "Wilno : Insober bastards".
Ostatecznie mogliby tez zrobić jakiś sequel. Powiedzmy "Kanał 2: kibice Polonii wracają z meczu".
Tym niemniej, na cokolwiek by się zdecydowali radzę pamiętać, że to wciąż będzie polskie kino.
P.S. Nie czepiałbym się też udziału Małaszyńskiego w tym projekcie. Nadaje się idealnie do roli dziewczyny głównego bohatera, a ostatecznie jakiś wątek romantyczny musi być.