Wyświetl pojedynczy post
Mareq
Senior Member
 
 
Od: 04.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#25
Stary 05.10.2009, 16:26
Widzę że temat przetrwał 24 h , więc pozwolę sobie zabrać głos po stronie lekko niedoreprezentowanej w wypowiedziach , ale jak widać po wynikach ankiety , jednak istniejącej

Prawda jest taka , że z traktatu na traktat coraz więcej kompetencji należących do państw starego porządku jest przekazywanych do wykonywania specjalnie powołanym do tego instytucją , których działanie polega na koordynowaniu i kumulowaniu dotychczasowych pojedynczych działań państw.
Z traktatu na traktat Unia staje się coraz bardziej ,,ever closer'' , czyli staje się ściślejszym związkiem.
Zamysł ten jednak nie był przez nikogo ukrywany , bo już budowniczowie powojennej Europy swoimi teoriami a i także próbami wcielenia teorii w życie starali się by Unia stała się jak najbardziej skonsolidowanym organizmem nie opierającym się wyłącznie na współpracy gospodarczej.
To Churchill w 1946 r na przemówieniu w Zurychu mówił o Stanach Zjednoczonych Europy.

Proces ten jednak od samego swojego początku przebiegał w sposób dobrowolny i otwarty jeżeli chodzi o obligatoryjny , podstawowy i bezwarunkowy udział w nim państw . Dlatego jeżeli ktoś tu pisze o zaborach . Jaka siła jest tym zaborcą i na czym polega jej przymus ? Bądź o zdobywaniu kontroli przez Unię (to raczej państwa się jej wyzbywają , lub gdyby użyć lepszego słowa delegują) nie ma według mnie racji .
Wszelkie zmiany traktatów odbywają się najpierw poprzez uzgodnienie jego treści przez wszystkie ze stron a następnie poprzez jednomyślną jego ratyfikację .
Czy to jest system słuszny czy nie można dyskutować , ale jak w tym przypadku można rzucać oskarżenia o niekontrolowany rozrost kompetencji unijnych ?
Przypominam , że jeden z ważniejszych dokumentów w historii ustrojów świata , czyli Konstytucja Amerykańska jako warunek wejścia w życie miał obowiązek ratyfikacji przez jedynie część stanów wchodzących w skład konfederacji (bodajże 10 z 13)

Państwa nawet tak potężne jak (a przynajmniej na warunki naszego półwyspu) Francja , Niemcy czy Wlk Brytania zrzekają się części swoich kompetencji ponieważ zdają sobie sprawę , że wykonywanie pewnych działań jest zdecydowanie efektywniejsze kiedy jest prowadzone we współpracy z innymi państwami za pomocą utworzonych do tego instytucji na podstawie przyjętych w tym celu ogólnych reguł postępowania.
Nawet takie państwa jak Francja czy Wlk Brytania nie mogą na poważnie samodzielnie uczestniczyć w rozgrywce światowej . Sytuacja Polski w tej kwestii jest jeszcze gorsza , ponieważ prowadzenie przez nas samodzielnej polityki w kontekście światowej rozgrywki , jest jedynie fikcją . Więc dlaczego w połączeniu z innymi państwami Europy nie stworzyć organizmu skutecznego , którego działania na arenie międzynarodowej mogą być rzeczywiste a nie jedynie fikcyjne i w którego działaniach możemy my także Polacy uczestniczyć jako jego ,,obywatele'' ?

Niewątpliwie ważnym elementem w dyskusji o zaletach istnienia i umacniania się Unii Europejskiej jest fakt , że stworzyła ona na ,,swoim terytorium'' przestrzeń wolności , bezpieczeństwa i pokoju jakiej ten kontynent nie zaznał od dawien dawna w swej historii .
Kiedy ostatni raz panowała taka harmonia , współpraca i pokój między państwami będącymi krajami członkowskimi UE ?

Ja chce żyć na terytorium w którym panuje dobrobyt i bezpieczeństwo , jeżeli gwarantuje to Unia , kosztem tego , że państwo Polskie przekazuje jej część swoich kompetencji , to mi to absolutnie lotto , szczególnie , że dzieje się tak nie ,,pod stołem'' a za pomocą wspólnie określonych dla wszystkich reguł.
Dla mnie nie jest ważne aby rybołówstwo czy polityka handlowa lub rolna pozostawały w gestii państwa Polskiego , tylko dlatego że polityki te obejmują także Polaków i także Polskie terytorium.
Dla mnie ważne jest by poszanowana została kultura , historia i pewna swoista różność państw członkowskich , oraz w jakichś tam granicach przyzwoitości dziedziny działania(bo oczywiście kretyństwem było by twierdzenie ,że wszystkie polityki powinny być scedowane na organizm centralny federacji) . Te trzy moje życzenie zawierają się w mottcie Unii ,,jedność w różnordoności'' oraz w zasadach subsydiarności i proporcjonalności.

Jeżeli tylko te zasady + zasada kompetencji powierzonych będą przestrzegane , to ja nadal będę zwolennikiem federalnej zjednoczonej Europy jako jednego z politycznych cudów w historii ludzkości .
Ostatnio edytowane przez Mareq : 05.10.2009 o godz. 16:30.
Odpowiedz cytując