sandomingo napisał(a):

Nie wiem, czy w Wiśle jest tradycja wkupnego, jak ona wygląda i czy piłkarze organizują sobie imprezy integracyjne (chyba raczej nie).
Ale czy ktokolwiek ma pewność, że w Wiśle taka impreza nie wyglądałaby podobnie?
Piłkarzyki są w zdecydowanej większości tacy sami - liczy się tylko przelew na konto. A wygrana czy przegrana?
Przecież to tylko sport jak mawiają.
|
Ja to bym chciał by u nas trochę poimprezowali(ale zdecydowanie po wygranej

) i żeby nie było takiej siary jak czasem się zdarza w trakcie/po meczu - oczywiście nie chodzi mi tu o sytuacyjne zjebki a o siadanie na kimś.
A co do Legii...niefortunny czas i tyle.Jak piłkarz zabaluje raz na tydzień bądź 2(jak mecze są tylko w week) to nic złego się nie stanie.Wielkie halo a ciekawe ilu łoi w domu gdzie fuct nie wejdzie.
Natomiast picie dzień czy 2 przed meczem, bądź w ogóle nadużywanie alku....Sory czas gdzie można było chlać i grac się dawno skonczyły.Pewnie można to jakoś ukrywać przed trenerem ale boisko wszystko weryfikuje.