Wyświetl pojedynczy post
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3963
Stary 05.10.2009, 00:49
1g2

Słuchaj , Ryży się w****ił bo go pięknie rozegrali.Po co Kamiński go poinformował o sprawie, wciskając mu że to za mało na proces ale niech się tym zajmie...?Ano po to by potem jeszcze dorzucić przeciek, albo samemu go inicjując albo wiedząc że jak ryży zacznie badać sytuacjie to chcąc czy nie chcąc i tak chłopaki zwęszą że coś jest nie tak.

Nie wiem czy dobrze zrozumiałem Twoje intencje ale chcesz powiedziec że ponieważ Ryży sie w*** bo go rozegrali (to "rozegranie" to Twoja interpretacja) to dlatego może wywalić Kamińskiego w oparciu o postępowanie(w sprawie) który toczy się od dwóch lat i które gdyby nie informacja o sprawie Z Ch, Mira i Grześka przekazana (o ile dobrze pamiętam w lipcu) do kancelarii premiera zostało by już umorzone? Aż mi się nie chce wierzyć że można rozumować w ten sposób.
Sugerujesz pewną interpretację faktów (informacje do kancelarii premiera o sprawie przekazane po to aby go oskarżyć o przeciek). Moim zdaniem takie rozumowanie jest zupełnie bez sensu. Po pierwsze skąd mógł mieć pewność że przeciek w ogóle nastąpi. Po drugie jeśli nastąpi to w jaki sposób (biorąc pod uwagę żę premier i kancelaria są pod ochroną kontrwywiadowczą kilku służb) miałby uzyskać dowody na to że przeciek nastąpił (to jest po prostu niewykonalne; chyba żebyśmy mieli do czynienia ze spiskiem wszystkich służb). Po trzecie dlaczego miałby ryzykować spalenie bardzo dobrze zapowiadającej się operacji która (gdyby była kontynuowana) mogła doprowadzić do znacznie ważniejszych postaci w PO (np: Grzechu) i uzyskania "twardych" dowodów. Po czwarte (ten argument możesz uznać za subiektywny i pominąć w ewentualnej polemice) gdybyś miał okazję poznać Kamińskiego osobiście to jestem przekonany że bardzo szybko uznał byś że o ile ma swoje poglądy i przekonania to nigdy w życiu nie zdecydowałby się na to aby wikłać podległy sobie urząd w walkę polityczną. To naprawdę nie jest tego typu człowiek.
Dlatego pozwolisz że podam Ci swoją interpretację faktu przekazania tych informacji premierowi: po pierwsze ponieważ miał świadomość tego że sprawa zaczyna dotykać najwyższych osobistości w PO aby uniknąć oskarżeń że działa "politycznie" przekazuje informacje o sprawie ich "politycznemu" szefowi. Po drogie: jako podwładny premiera jest zobowiązamy przekazać informację o podejrzeniach nieuczciwości ze strony jego najbliższych współpracowników. Po trzecie: miał świadomość tego że bez szybkiego działania istniało spore ryzyko że budżet poniesie 0,5 mld straty.

Tu sprawa jest banalnie prosta - Zbyszek i Mirek do odstrzału politycznego bo to jak by to Kazik powiedział - ..... niemyte - jeśli są dowody procesowe to do prokuratury z nimi - gdzie chciałbym tego bo to przekręty, ale fakty są też takie że choć obaj się pocili to nic nie załatwili - projekt pozostał bez żadnych zmian mimo dużych starań.To nie jest Rywin Gate gdzie wszystko się zmieniało i zdania były raz takie a raz takie, to nawet nie jest motyw z Pisowskim ministrem bodajże zdrowia, który chwile przed końcem rządu wpisuje lek na liste(po spotkaniach z firmą która ten lek produkuje a przeciw zaleceniom lekarzy).

Nie chcę odnosić się do Twojej oceny konsekwencji politycznych dla poszczególnych osób (choć nie mogę sobie odmówić przyjemności uznania jej za nazbyt ... uproszczoną). Uważam natomiast ze bagatelizujesz znaczenie całej tej sprawy. Masz rację że w żadnym z ujawnionych materiałów nie ma mowy o korupcji. Tyle tylko że prawo złamamo przynajmniej w kilku innych punktach. I tak: kwestia przecieku tajnych informacji, nielegalny lobbing (o ile dobrze wiem to pan Sobiesiak nie miał zarejestrowanej firmy lobbingowej), udzielanie przez urzędnika państwowego obietnic korzyści materialnych itp, itd. Nie jestem prawnikiem ale nawet dla mnie parę spraw wydaje się być oczywistym łamaniem prawa.
Poza tym sądzę że gdyby nie przekazanie przez CBA informacji o sprawie do kancelarii premiera z dużą dozą pewności można by powiedzieć że Drzewiecki wymógł by jednak na MF wycofanie z projektu ustawy spornego punktu. I mielibyśmy coś na kształt afery Rywina. Tyle tylko że Kamiński to nie Michnik.

Ja wiślaku68 nie umniejszam powagi sytuacji bo jak 1 minister i szef klubu okazują się przekrętami - to już jest to gruba afera i cieszę się że do tego doszło - ba, mam nadzieje że PO zapłaci za to sporymi spadkami...ale ****a bez przesady - chcieć coś zrobić a zrobić to 2 różne rzeczy a cała ta akcja, wd mnie dokładnie przemyślana i jadąca wielotorowo(cba-przeciek do rzepy,Pis,Prezydent)to dla mnie typowa rozgrywka polityczna na wyniszczenie rywala , bez żadnych zasad.

Odniosłem się do tego powyżej.

A moje mniejsze zło?Sory ale oprócz rozprawienia się z korupcją - gdzie dla mnie to zawsze był bardziej slogan niż realne czyny - ale popieram to w 100%...to Pis prezentuje w każdej sprawie poglądy odmienne od moich - stąd PO to dla mnie mniejsze zło i mogą Ci ręce opadać a to się u mnie nie zmieni. Mam nadzieje że dożyje u nas czasów gdzie nie będę musiał głosować na PO - bo Pis i Lsd odpadają u mnie dożywotnio, tak jak ten nowy twór z leniem Olechowskim i przewałem pierwszej wody

Odnoszę wrażenie że PO jest dla Ciebie lepsze od PiS po prostu dlatego że nie ma żadnych poglądów. Taki postmodernizm bardzo pasuje do naszych czasów ale prowadzi w prostej linii tylko do politycznej poprawności.