Ja byłem dzisiaj na filmie "Przerwane objęcia" Pedro Almodovara. Powiem wam, że zawiódł mnie. Film jest przydługi, wątki romansów mnożą się i troją. Rzadko mi się to zdarza, ale na seansie mało co 2 razy nei zasnąłem. Film mi nieco przypominał nieudaną kopię Volvera. O ile to dzieło Almodovara (Volver) bardzo mi pasowało o tyle "Objęcia" są dużo słabsze. Sorry Pedro...
PS. Plus za nagie piersi Penelope Cruz
