masterlag napisał(a):

Nie wiem czy ktoś tutaj zauważył, ale tak mi ostatnio przeszło przez myśl, że z Lechem gramy niestety po przerwie na reprezentacje, a... no cóż, my po tych przerwach to dość średnio gramy...
No, ale trzeba być optymistycznie nastawionym
|
Wszystko kiedys sie konczy, widac ze nasze chlopaki sa w gazie a Amika wrecz odwrotnie. Jak dostana brameczke na dziendobry to sa nasi.
Jedynie czego sie obawiam to skutecznosc jak to poprawimy chociaz o 20% do nastepnego meczu to sa nasi juz w pierwszej polowie bo obrona Amiki bez Arboledy nie istnieje.
Niech powiedza Krimowi ze wystarcza asysty bramek nie musi strzelac to juz bedzie dobrze.