|
Generalnie po meczu z Arką dostrzegłem to co widziałem już wcześniej u Lecha. Dać im pograć pozycyjnym, my nie musimy atakować za wszelką cenę. Lech dopiero się ożywił wtedy kiedy Arka zostawiła im trochę miejsca bo zawodnicy nie mieli siły się już wracać albo za bardzo zapędzali się do przodu. A atakiem pozycyjnym poza stałymi fragmentami gry nie są wstanie zdziałać nic. Jak Ćwielong, Małecki, Brożek się urwą to wątpię czy ktoś tam ich dogoni. Patryk jest w takiej formie, że nawet z piłą przy nodze odlatuje wszystkim. Mam nadzieje tylko, że wszyscy zdrowi wrócą z kadry, to najważniejsze.
No i zgodnie z zasadą zwycięskiego składu się nie zmienia Łobo na ławie.
Ostatnio edytowane przez westersyl : 04.10.2009 o godz. 18:32.
|