masz dużo racji 022 z jednym zastrzeżeniem: nie ma znaczenia , że w Wiśle, Lechu czy Legii kopią grajki, których innym ciężko byłoby wyjąć.
Bo co te dwa - trzy lata zawsze pojawią się następni, którzy wiedzą co z piłką zrobić. Wygra ten , co ich dostrzeże, weźmie i pozwoli się rozwinąć.
Poprzestanę tylko na Wiśle z ostatnich lat : Kosowski, Frankowski, Baszczyński, Kokoszka, Zieńczuk, Gorawski, Żurawski, Kuźba, Uche, Cleber. Zostawili trochę potu na boisku a nam trochę wzruszeń. I już ich nie ma, w różnych okolicznościach odeszli. Są następni, jakoś im, przynajmniej w lidze, idzie
Sądzisz, że tylko Wisła, Lech i Legia potrafią następnych młodych zagospodarować a inni to ciężcy frajerzy?
Przykład Grosickiego jak na razie pokazuje, że inni
też z tym sobie radzą
