|
Jak tam wygramy to pozbywam się już definitywnie jednego konkurenta do walki o mistrza. Jak przegramy to podajemy im w pewnym sensie rękę. Także najważniejsze jest moim zdaniem nie przegrać.
Jeszcze nie wiadomo w jakich nastrojach wrócą z Gdyni.
Oni będą grać z nami na dużym ciśnieniu, mediów właściciela, kibiców, także zagrać to co ze Śląśkiem tylko skuteczniej.
Większość meczów z nimi graliśmy pozycyjnym, teraz wcale nie musimy się na nich rzucać, możemy sobie zagrać na kontrę jak oni kiedyś w KrK. A atakiem pozycyjnym Lech kompletnie grać nie potrafi.
Szybki przechwyt, 3 podania, Tomas, Mały i Brozio jest sam na sam.
Ostatnio edytowane przez westersyl : 03.10.2009 o godz. 10:17.
|