Wkońcu zwyciężamy więcej niż jedną bramką. Szkoda, że akurat w meczu ze Śląskiem.
Nareszcie gra jako tako wyglądała, dużo kombinacyjnych akcji ale skuteczność jak zwykle żałosna. 3 bramki to oczywiście nie mało ale w porównaniu do liczby kapitalnych okazji to malutko.
Małecki dziś zapieprzał jak
Mały samochodzik. Akcja za akcją.
Kirmowi należy sie ławka. Dziś zmarnował 3 raz sam na sam, moja cierpliwość sie już do niego wyczerpuje.
Pawełek kolejny raz zagrał bardzo pewnie.
Na co Skorża czekał tyle czasu ze zmianami przy tak korzystnym wyniku?
Karny z kapelusza ale, że Śląskowi to sędziemu wybaczam
