Podobała mi się dzisiaj gra Wisły. Z pierwszej piłki po ziemi szybkie wymiany podań widać, że jest ten element stale ćwiczony co przynosi efekty.Pawełek pewnie szkoda że karnego nie obronił było blisko podoba mi się też to że jak leci piłka do naszego bramkarza to zachowuje on spokój a nie tak jak kiedyś żeby wybić.Na minus skuteczność Brożek, Łobo, Kirm :/ najbardziej szkoda to mi Andraża.Bardzo przydałby mu się ten gol bo wtedy nabrałby pewności we własne umiejętności które ma spore.Kirm to mi Jaśka przypomina zawodnik który szarpię grę do przodu ale skuteczność słaba.Cieszy mnie też postawa małego który podziękował Kirmowi za asystę widać że pomału tworzy się drużyna.Ogólnie wszystko dobrze poza skutecznością.
Ps:A Kirm strzeli hattricka z kuchenkami i zamknie usta wszystkim co go krytykują
