|
1q2,
warunkiem koniecznym do tego, by Wisła rozwiązała kontrakt z winy zawodnika, są konkretne dowody z prokuratury. Bez tego nie ma o czym mówić. Przecież Łobo by się odwołał do PZPN i związek przyznałby mu rację. Pomijam tutaj kwestię, czy chcemy rezygnować z zawodnika za którego słono żeśmy zapłacili.
Szczerze powiedziawszy, też uważam że Łobodziński jest najbardziej przepłacanym zawodnikiem w klubie. Więc skreślenie go z listy płac nie byłoby złym posunięciem, szczególnie że można znaleźć za dużo mniejsze pieniądze co najmniej równorzędnego piłkarza.
Ale podkreślam - na razie nie ma sprawy. Tłumaczenia Łobo brzmią głupio, ale pamiętajmy że tłumaczy się nie Profesor Miodek czy Jan Peszek, tylko prosty chłopak. Z oceną Łobodzińskiego warto poczekać do oceny sądu i wcześniej prokuratury.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|