Wyświetl pojedynczy post
ociec Ciemka
Senior Member
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3292
Stary 29.09.2009, 15:44
Eustachy
chciałem wyraźnie podkreślić, że jest różnica między braniem kasy (sprzedawaniem meczu) a współpracą w zbieraniu kasy na kupienie meczy. Do tego się de facto przyznał twierdząc, że robił to nieświadomie. Na pewno brał udział w całym procederze, to jasne. Ale czy naprawdę wiedział na co ta kasa idzie? Czy wolał nie wiedzieć. Robił to, co wszyscy w szatni. WSZYSCY. Konformizm jest siłą zabójczą. A on był tylko młodym grajkiem i szatnią bynajmniej nie rządził.

Jest takie klasyczne w psychologii społecznej doświadczenie Asha. Ludzie badani mieli wybrać czemu równa się odcinek X, odcinkowi A, B czy C. Gołą d... było widać, że B ale zanim badany odpowiedział odpowiadali inni (współpracownicy) i oni wskazywali na A"oczywiście, że A" słyszał taki delikwent i ogarniały go wątpliwości i często dla świętego spokoju mówił A. W sytuacji oczywistego jasnego wyboru i bez żadnych konsekwencji.

Konformizm to realna presja i należy o tym pamiętać.

Oceniając Łobodzińskiego należy o tym pamiętać i o ty, że był tam "młody". No i - z drugiej strony - należy pamiętać, że każdy odpowiada za własne postępowanie i ma wolną wolę i rozum by sytuację ocenić i zadecydować.

Inaczej mówiąc nic nie jest proste i łatwe.

Pozdrawiam i życzę Łobodzińskiemu, a właściwie nam wszystkim by nie był w to umoczony nadmiernie.
Odpowiedz cytując