|
Widziałem w końcu Bękarty.
Dla mnie film dobry ale daleko mu do najwyższego poziomu Tarantino (Jackie Brown,Pulp Fiction,Wściekłe psy)
Był humor , było momentami napięcie .
Było sporo większych niedociągnięć dlatego nie rozumiem dlaczego Pan_Jotka doczepia się do takich które są kompletnie mało istotne.Czy w tamtych czasach nie było ludzi którzy posługiwali się 2,3 językami?
Kto wie w czym prywatnie paradował Hitler.
Poza tym Tarantino nie trzymał się faktów historycznych i poleciał kompletnie w fikcję przedstawiając alternatywną wizję zakończenia 2 Wojny Światowej.
*UWAGA SPOILER*
Mnie bardziej irytowało ,że podczas premiery kino praktycznie w ogóle nie było obstawione strażnikami.
Ostatnio edytowane przez MaG* : 29.09.2009 o godz. 11:28.
|