|
W to, ze Łobodziński nie wiedział, co dostaje można uwierzyć. Szczególnie po tym, jak jeden z naszych obecnych zawodników, reprezentant Polski nie wiedział, że nie ma już klauzuli odstępnego po tym, jak podpisał aneks do umowy i dostał podwyżkę.
Po prostu nasi piłkarze inteligencją nie grzeszą, to jeden z powodów dla których wielkiej kariery nie robią.
Ewentualna tępota Łobodzińskiego mogłaby być w tym wypadku zbawienna, mam nadzieję że sąd w to uwierzy. Klub mógłby pomóc zawodnikowi i fundnąć mu testy IQ u jakiegoś psychologa. Żeby tylko po zobaczeniu wyników psycholog nie wydał zakazu zawodowego uprawiania sportu i od razu na rentę nie skierował...
Ech, śmieszno i straszno zarazem. Tłumaczenie Wojtka bardzo naiwne, no ale kluczowe jest to jak to zinterpretuje sąd. Bo obawiam się, że jego koledzy z zespołu mówią coś innego. I komu tu wierzyć?
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|