|
Ja rozumiem ze wszyscy chcielibysmy oglądać Wisle grającą jak Real czy Barcelona, ale wyluzujcie. Mecz nie byl wcale słaby, Wisła grał kombinacyjnie, podaniami, nie uciekala im AZ tak tragicznie pilka jak w Zamosciu, nie zaprzepaszczali 10ciu setek zeby trafic w koncu za 11stym razem...W zasadzie przyczepilbym sie tylko do gry obronnej w tym meczu oraz do takiej czysto sportowej złości(a raczej jej braku) po strzeleniu gola na 2-0.
Powód: piszemy wielkimi literami nazwy klubów;-)
Ostatnio edytowane przez Pan Jotka : 28.09.2009 o godz. 05:54.
|