|
Co do gry zespołu mam jeden wielki zarzut odnośnie taktyki.
Chodzi o strzały z dystansu, a mianowicie ich brak. Może nie mamy piłkarzy, którzy potrafią strzelać bramki z 25-30 metrów, ale przecież nie można cały czas wchodzić z piłką do bramki. Np. Brożek ma piłke na 20 metrze i jest obok niego tylko jeden rywal, czemu go nie ominie i stworzy sobie okazje strzelecka? W meczach z Czechami i Ruchem(?) pokazał, że potrafi strzelić z dystansu. Sobolewski dawniej oddawał sporo strzałów, co prawda 90% z nich była niecelna, ale kilka bramek zdobył. Ostatnio Kirm prawie strzelił z dystansu bramkę. A tak to próba Małego z ostatniego meczu, w 92 minucie, strzał nie przygotowany ale, gdyby był celny mogłaby paść bramka.
Na miejscu trenera poćwiczył bym ten element, wrzutki w pole karne na niskiego Małego czy też nie za wysokiego Brożka mają taki sam procent szans na bramkę jak owe strzały z dystansu.
Oglądając mecze ligi francuskiej (już nie mówię o Anglii czy Hiszpanii) piłkarz który ma trochę miejsca na 25 metrze zawsze strzela z dystansu. Najczęściej są to przepiękne bramki, bo piłka musi być uderzona precyzyjnie (np. Gamla). Sobol, Kirm i Jirsak to zawodnicy którzy dysponują taką siłą by strzelać takie bramki, bo np Ćwielong czy Łobodziński mieliby problemy z dokopaniem piłki. Kiedy nie idzie można czasem spróbować, a może wyjdzie strzał życia?
|