Konrad. napisał(a):
Ale wczoraj nic się nie zawaliło - 3 punkty zdobyte... 
To co ty mówisz, było by na miejscu, gdyby Wisła przegrała 6-0 z Piastem Gliwice - owszem, wtedy byłaby to tragedia - coś co nie ma prawa się zdarzyć... Ale za dobrze wykonane zadanie (mieli wygrać mecz), raczej szefa nie powinni przepraszać...
|
Tak wczoraj na szczescie udalo sie zainkasowac 3 punkty, ale w meczu z Bytomiem, z ktorego wyciagnalem przyklad oraz znamienne slowa, juz niestety sie nie udalo. A rusztowanie nie zawalilo sie w calosci tylko dlatego, ze poprzecinane deski podtrzymywali Glowacki z Pawelkiem, jednak wobec goscia(gosci) dokonujacego zniszczen pila, wypadaloby wyciagnac jakies wnioski.
Pamietaj, ze tutaj wiekszosc osob nie ocenia meczow wylacznie przez pryzmat wynikow, bo tylko odpowiednio dobra jakosc gry daje nadzieje na nieskompromitowanie sie w kolejnej edycji pucharow. Tam bledne wyciecie ledwie jednej deski, moze zaowocowac awaria i wowczas nawet przeprosiny szefa nic nie dadza. Nie stac juz bowiem Wisly na zaprzepaszczenie kolejnej szansy zarobienia pieniedzy na wlasne utrzymanie oraz rozwoj.
Konrad. napisał(a):
Rzeczywiście, przerzucił niecelnie na aut w wygranym meczu (nie chce dodawać w jakich ligach i u jakich piłkarzy widziałem podobne zagrywki, bo znowu dostanę lewadia po twarzy )... Jakoś mnie to nie przeraża...
|
Ten mecz zostal zremisowany i to dosyc szczesliwie. Prosze daj mi przyklad z profesjonalnej ligi, gdzie ktos dwukrotne (czyli raz za razem) wybija pilke przez cala szerokosc boiska (60 metrow!) za linie po drugiej stronie, a chwile potem inicjuje grozna kontre. Slucham

Ja bynajmniej czegos takiego jeszcze nie widzialem.
P.S.
W jednym sie z Toba zgadzam. Najwazniejszy zawsze jest wynik. Gdyby mnie ktos zapytal, czy wolalbym, aby dotychczasowe mecze zostaly rozegrane raz jeszcze w znacznie lepszym stylu, tyle ze z gorszym dorobkiem punktowym, to nie - dziekuje

Nie mozna jednak calkiem olewac kwestii jakosci gry.
Osobiscie nie spodziewam sie w tej rundzie jakis fajerwerkow, bo zdaje sobie sprawe, ze dopoki nie wroca kontuzjowani + nie nastapia jakies trafione transfery co wzmozy rywalizacje, to za wiele juz zrobic sie nie da. W zwiazku z tym Wisla w roli skutecznego ciulacza punktow jak najbardziej mi odpowiada. Trzeba jednak wystrzegac sie przy tym przesady i anomaliow, czyli takiego niechlujstwa i niedokladnosci jak w meczu z Bytomiem czy w drugiej polowie z Dysko-polo.