Eustachy napisał(a):

Moim zdaniem niezbyt trafne porownanie z tymi gornikami.
Ja bym sie tutaj posluzyl porownaniem do pracownika wykonujacego roboty na zewnetrznej elewacji budynku, ktory zaraz po przyjsciu do pracy wdrapuje sie na rusztowanie, odpala pile tarczowa i zaczyna wycinac deski, po czym zawala sie z cala konstrukcja na dol, a gdy juz kurz i pyl osiadaja, ten nagle rzuca tekst "trudno takie rzeczy (mecze) sie zdarzaja"
|
Ale wczoraj nic się nie zawaliło - 3 punkty zdobyte...
To co ty mówisz, było by na miejscu, gdyby Wisła przegrała 6-0 z Piastem Gliwice - owszem, wtedy byłaby to tragedia - coś co nie ma prawa się zdarzyć... Ale za dobrze wykonane zadanie (mieli wygrać mecz), raczej szefa nie powinni przepraszać...
Cytat:
No bo jak inaczej nazwac zachowanie takiego Piotra Brozka w meczu z Bytomiem, kiedy w odstepie kilku minut dwukrotnie wykopnall pilke na aut spod jednego konca boiska za drugi, a chwile pozniej zainicjowal jeszcze grozna kontre. Istna dywersja
|
Rzeczywiście, przerzucił niecelnie na aut w wygranym meczu (nie chce dodawać w jakich ligach i u jakich piłkarzy widziałem podobne zagrywki, bo znowu dostanę lewadia po twarzy

)... Jakoś mnie to nie przeraża...
tofik napisał(a):

|
Taa i dlatego od kilku lat polskie drużyny nie znaczą nic na arenie europejskiej.
|
Nie od kilku lat, tylko Polskie drużyny nigdy nic nie znaczyły na arenie europejskiej...
Cytat:
Co to za ciemnoty ludziom wciskasz ? Ktoś od wczoraj się piłką interesuje, to może uwierzy.
Przywołujesz mecz z Polonią wczorajszy ? Ten , co to był w nim 2 ligowy poziom ?
|
Tak, czy zmienia to fakt, że dośrodkowanie Jirsaka było dokładnie? Czy podanie na wolne pole do Małeckiego?