|
Jak zwykle jestem optymista ale w tym meczu mowie jasno i wyraznie. Tragedia. Wislacy zachowywali sie jak na spraingu, jeden wielki chaos w grze w srodku pola oraz w przodzie. Malecki udowadnia ze ma wielki talent i powoli wyrasta na najlepszego pilkarza Wisly w tym sezonie. Oby tak dalej a na pewno zapracuje na nowy kontrakt. Jirsak poza asysta nie wyroznil sie niczym specjalnym. No moze poza stratami i ogromnym chaosem w jego grze, udane akcje wymieszane z kompletnie spartaczonymi. Normalnie Kogel-mogel w jego grze. Brozek troche szarpal, bramke strzelil ale nic poza tym.Kirm - kompletnie tego pilkarza nie rozumiem czym jest to spowodowane ale jego gra jest dziwna. Poza kondycja ten zawodnik sprawia wrazenie jakby wogole nie umial grac w pilke. Brak zgrania? Chyba mentalnego z partnerami. W meczu bardzo pewny Pawelek, Glowacki i Alvarez choc kilka razy zostal wyprzedzony. Tak jak przestal Piotrek Brozek nachodzic nalotem rdzawym wczesniej tak teraz znow zaczyna go wpierdalac korozja, bo gra w moim odczuciu slabiej. Marcelo wczoraj taki troche figo-mago, pewny-niepewny. Brakuje w tym zespole ewidentnie Gargulca i Boguskiego. Niech jak najszybciej wroca do najwyzszej sprawnosci.
Czego sobie i wam wszystkim zycze.
P.S. Ogolnie 3 punkty sa wiec nie bardzo jest sie poki co tym wszytskim przejmowac.
|