dj_ibutti napisał(a):

Hahaha... a mogę zapytać co dla Ciebie jest dobrym filmem i kto jest dobrym reżyserem?
Obstawiam Green Street Hooligans....
Właśnie wróciłem z projekcji Bękartów. Ten film jest po prostu GENIALNY! Jak tylko wyjdzie DVD to pędzę do sklepu. Gra Pitta, gra Landy, scenariusz, muzyka, zdjęcia, humor - GENIALNY!
Zabawne, że nazywasz przęciętnym reżyserem kogoś, kto był w jury Cannes....
No ale widocznie, znasz się lepiej.
|
tia.. typowe. Jak ktoś ma własne zdanie, to czym prędzej należy go zmieszać z błotem. Ah ta szydera....
Ale do rzeczy. To że jesteś maniakiem Tarantino, to nie znaczy że wszyscy są. Tak jak napisałem, żeby się jego filmy podobały to trzeba nadawać na tych samych faklach co on. Dla mnie i zapewne dla wielu innych ludzi jego filmy są (w większości) kiczowate (vide Kill Bill), miejscami wręcz śmieszne (vide Grindhouse), żeby nie powiedzieć że głupie. Po prostu takie przeciętne. Ktoś tutaj wspomniał o Pulp Fiction. Kompletnie mi z głowy ten film wyleciał w kontekście Tarantino. Film rzeczywiście bardzo dobry, ale to raczej wyjątek potwierdzający regułe jego kiczowatych filmów. Tyle na ten.
"Obstawiam Green Street Hooligans.... "
Nie trafiłeś. Nie oglądałem tego filmu i nie mam zamiaru. Ogólnie rozwiń swoją myśl. Czemu uważasz, że mógłby mi się podobać ten film?
Co do reżyserów których uważam za dobrych nie będę się wypowiadał bo już to kiedyś w tym temacie zrobiłem i nie będę się powtarzał. Chcesz to poszukaj. Dobre filmy? Hmm, takie które są inne od oklepanych, amerykańskich standardów, takie które mają jakąś fabułę (a nie tylko dobre dialogi i grę aktorską). Przykłady takich filmów (z ostatnich miesięcy w których je oglądałem), a które uważam za dobre: "Pozwól mi wejść", "Labirynt Fauna", "Upadek".
Argument z Cannes, śmieszny
