flamengista napisał(a):

mamy właśnie przekroczoną połowę rundy, a tym samym 1/4 sezonu. Pewne rzeczy zaczynają się klarować.
1. Są wreszcie realne szanse na spadek Odry Wodzisław, klubu za którym nie przepadam.
2. Jagiellonia będzie niestety miała spore problemy z utrzymaniem. Do zniwelowania 10 ujemnych punktów trzymał się ich entuzjazm, potem my ich sprowadziliśmy na ziemię. Od w miarę bezpiecznej pozycji (Pasy) dzieli ich już 5 punktów i ten stan rzeczy utrzymuje się od pewnego czasu.
3. Legia niby gra topornie, ale punkty zbiera i na chwilę obecną jest naszym głównym rywalem do mistrzostwa.
4. Amika jeśli chce marzyć o MP musi radykalnie poprawić się - w następnych 3 meczach (wyjazdy nad morze i we Wronkach z nami) potrzebuje nie tylko 9 punktów, ale przekonywujących zwycięstw. Te 3 mecze prawdopodobnie rozstrzygną, czy Poznaniacy z Wronek będą dalej walczyli o całą pulę, czy tylko o puchary.
5. Dramatyczna indolencja strzelecka napastników - jeśli liderem klasyfikacji jest Podstawek, który w 7 meczach strzelił 4 gole (dziś może ten wynik poprawić), to jest to odzwierciedlenie poziomu ligi. Ciekawe, czy król strzelców dobije do 20 goli, obawiam się że nie.
|
1. Niestety, oni są chyba niezatapialni. Po jednej z rund jesiennych też się wydawało, że zlecą - ale zobaczysz, że zrobią dobre ruchy w zimie i się obronią. A nadzieję, że zlecą mam chyba jeszcze większą niż Ty.
4. Lech najprawdopodobniej po tych meczach pożegna się z Zielińskim, moim zdaniem jeśli nie zatrudnią do gwiazdek mocnego trenera z nazwiskiem, to mają posprzątane w tym roku.
5. Pełna zgoda, ale jeszcze dołączę do tego co napisał Ayala powyżej. Napastnicy to tylko jedna z bolączek. Polska piłka obniżyła strasznie poziom, mecze są rozgrywane na stojąco, naprawdę poza szlagierami (a i nie zawsze) trudno zobaczyć kawałek dobrej gry. Polonia Bytom gra ładnie - w defensywie, a w ataku jest tylko przyzwoicie. Ale taki okres miał też Śląsk w poprzednim sezonie, Korona dwa lata temu - chodzi o to, by taki trend w drużynie utrzymać, wtedy będzie można powiedzieć, że ktoś jest dobrym szkoleniowcem, a nie na siłę robi się z niego gwiazdkę po jednym sezonie - a'la Michniewicz, Tarasiewicz itd.