Ludzie... bez przesady.
Ja z matmy i fizyki zbyt dobry nie jestem. O biologii czy chemii wolę nie mówić, bo wstyd.

A jednak - rozszerzoną informatykę zdałem. Wprawdzie słabo, ale o tym później.
Wadą informatyki jest to, że nie ma zbyt wielu egzaminatorów, którzy będą w stanie sprawdzić wasze prace. Wg. informatora - twoje rozwiązania mogą być niestandardowe, pod warunkiem, że dają poprawne wyniki. Mamy dowolność rozwiązań, zupełnie jak na matmie. W teorii zadanie, które aż się prosi do zrobienia w bazie danych, możesz rozwiązać własnoręcznie napisanym programem - jeśli tylko potrafisz. W praktyce, taki egzaminator potem w tych rozwiązaniach może się nie połapać, dlatego polecam opisywać szczegółowo każdy wasz krok.
Tegoroczna matura z infy była (moim zdaniem) najtrudniejsza w ciągu ostatnich lat. Co nie znaczy, że nie dało jej się zdać z dobrym wynikiem. Jeśli znasz jako-tako pakiet MS Office + potrafisz programować w jakimś języku programowania (tym dopuszczonym przez CKE) to śmiało, maturę zdasz.
Paradoksalnie - informatykę (na rozszerzeniu) opłaca się zdawać wtedy, kiedy nie jesteś zbyt dobry z matmy, czy fizyki.

Ja na uczelnię (PK) dostałem się dzięki informatyce (słabo zdanej), bo i tak dała mi więcej punktów niż matematyka, którą zdawałem na podstawie.
Kilka uczelni, które biorą wynik z egzaminu maturalnego z informatyki pod uwagę podczas rekrutacji:
AGH - WIMiIP, WGGiOŚ (informatyka stosowana, infa liczona na równi z matmą, do tego dochodzi język obcy)
PK - Chyba większość wydziałów. Na 100% na wszystkie 3 informatyki można się dostać z tą maturą. Do tego dochodzą inne kierunki: AiR, MiBM, czy uwaga, słynne Budownictwo na WIL.

Infa liczona na równi z matmą.
UJ - MiI, FAIS (informatyka, informatyka stosowana - infa liczona na równi z matmą)
UP - Informatyka nauczycielska i nienauczycielska, tutaj również liczą ją tak samo jak matmę.
Więc perspektywy są.
Mam nadzieję, że rozwiąłem wątpliwości (potencjalnych) tegorocznych maturzystów z informatyki.

Ta matura naprawdę nie jest zła, a pisana jako przedmiot dodatkowy w niczym wam nie zaszkodzi. No... jako obowiązkowy jej nie polecam, bo można się najeść trochę stresu.
pzdr.