masterlag napisał(a):

2.Legia Warszawa- Lech Poznań. Dramat... zn. dramatycznie niski poziom jak na "klasyk" Eklasy. Pierwsza polowa, to tylko do zapomnienia. W drugiej coś się ruszyło, ale jak Legia strzeliła już tą drugą bramkę, to było całkiem po Lechu. Nie ma co więcej komentować tego meczu. Lech z trenerem Zielińskim sobie raczej nie poradzi (tfu! tfu! żeby nie zapeszyć :]). I odnośnie Lecha jeszcze- cieszę się, że nie załapali się do LE. Nie nie dlatego, że to Lech, że z Poznania, że bracia Craxy. Po prostu dlatego, że byłoby to poniżenie (że tak sięgnę pamięcią do naszego niechlubnego wyczynu) na miarę naszej wpadki z Levadią... Ale to tak BTW
|
Ech, jestem wielkim fanem Wisły, ale potrafię obiektywnie ocenić naszych rywali i w każdej kolejce oglądam 2-3 mecze i skróty z reszty spotkań. Proszę o trochę obiektywizmu, dzisiejszy mecz był jak na nasze realia bardzo dobry, szybkie tempo, akcje z jednej i drugiej strony co chwilkę. Porównując to bodajże do naszego meczu z Legią, który wygraliśmy pod koniec sezonu 1:0 to ten był 3 razy lepszy. Nie wiem czy w tej rundzie był jakiś lepszy mecz na razie

? My z Polonią w zeszłym tygodniu graliśmy 3 razy wolniej. Problemem Legi jest to że po spince na Lecha za tydzień pewnie zagrają dramatycznie gorzej.
Żal mi takiego gracza jak Grzelak, wszyscy się tu śmiali jakie to drewno, prawda taka jest że on ma bardzo dobrą technikę, dobrze utrzymuje się przy piłce i przede wszystkim myśli na boisku. Jego największym problemem są kontuzje, bo poziomem to on się wybija ponad przeciętność.
Co do jutrzejszego meczu, liczę na to że wrócimy do tego co zatraciliśmy po meczu z Zagłębiem, czyli grę wysokim pressingiem, że Jirsak dostanie wreszcie szanse: mamy niezłą przewagę, gramy ze słabiutką Polonią Warszawa, Jirsak zaprezentował się dobrze z Polonią B.(uporządkował grę i ją rozciągał z lewej na prawo i na odwrót oraz asysta z Hetmanem). Liczę też na więcej ruchu ile razy już podczas meczu można patrzeć jak Łobo dostaje piłke a w tym czasie Małecki stoi w miejscu, Brożek stoi w miejscu, Diaz stoi w miejscu i czekają jak Wojtek ogra 3 rywali i im poda do pustej bramki. Teraz jest najlepszy moment by Wisła budowała swój styl gry, bo ten co teraz jest wradażany znowu by nie wystarczył na Levadie, z małymi wyjątkami jak mecz z Zagłębiem czy w zeszłym sezonie końcówka(mecz z Lechią).
Co do Małeciego, wyobraźmy sobie sytuację, że Mały jest siatkarzem, dostaje piłkę od rozgrywającego i wali w siatkę po czym podchodzi do rozgrywającego i się na niego wydziera, ale w siatkówce polega gra na tym że jak popełni się błąd to reszta drużyny podchodzi i pociesza i mówi"nic się nie stało, spokojnie, sprubuj jescze raz, nie martw się" Przenieśmy to na mecz Wisły i to sprawa, której nie rozumiem gra Diaz i zagrywa 5 razy niecelnie do Małego, ale ten nie reaguje, jest zmiana wchodzi Jirsak, podaje raz minimalnie niecelnie do Małego i już ma o....... od niego

.(np. sytuacja z meczu z Lechią). Tak nie może być w drużynie, zauważyłem też( staram wyłapywać się najlepsze rozwiązania z meczów Wisły) że Jirsak bardzo dobrze gra z Boguskim razem na boisku(np. mecz z Gks Bełchatów wygrany przez nas 2:1 na początku zeszłego sezonu-polecam zobaczyć) jestem zdania że granie 5 pomocników z Gargułą, Boguskim i Jirsakiem było by bardzo ciekawym rozwiązaniem.
Myślę że teraz jak wróci Garguła i Boguski i utrzyma sie przewaga Skorża będzie miał najlepszy czas by poeksperymentować i narzucić bardziej offensywny styl naszej lini pomcy i skupić się bardziej na dobrym rozgrywaniu akcji i większej ilości strzałów z dystansu.