|
W sprawie bramkarzy, to ku zdziwieniu wszystkich, ale w Polsce nie gra lepszy polski bramkarz od Pawełka. Nie będę tutaj oryginalny, jeśli stwierdzę, że błędy Kowalewskiego króciutko grającego w Koronie, przebiły wszystkie gafy Pawełka razem wzięte, choć tak naprawdę, było ich naprawdę niedużo, ale media zrobiły z nich historię absurdalną wręcz. W lidze najmniej goli wpuszcza Legia ale tam broni Słowak. Na równi z Legią pod tym względem, jest Wisła z polskim Pawełkiem. Szczerze powiem, że Dudek jest O.K., ale bez jaj, żeby siedzącego na dupie od kilku lat bramkarza, powoływać do kadry. To samo dotyczy Kuszczaka i Fabiańskiego, którzy w ostatnich kilku latach nie dość, że nie zagrali więcej od Dudka, to jeszcze przegrali rywalizację w klubach o miano drugich bramkarzy rezerwowych. Takie rzeczy spotykane są tylko w powołaniach w polskiej kadrze i nigdzie indziej na świecie. W sprawie Boruca osobiście uważam, że błędy najlepszego polskiego bramkarza, stale grajacego zagranicą w dobrym klubie, były w kadrze gorsze od tych Pawełka z ligii ( gdyż w pucharach Pawełek ich nie miał ), najlepszego polskiego bramkarza polskiej ligii. Bo z całym szcunkiem, ale Kasprziki,Przyrowskie i inne Bąki czy Glikiewicze, póki co nie są lepsi od Pawełka a ilość ich błędów jest jeszcze większa od Pawełka, który mimo wszystko, jest najbardziej ograny z nich wszystkich w meczach pucharowych czy pod presją, jaką jest walka Wisły od lat o tytuł mistrzowski. Może awans Pawełka do kadry, wywołałby w nim jeszcze większą pracę nad sobą i tak kadra, jak i Wisła miałyby z niego pożytek większy, niż z wiecznie otrzymujących swe szanse w kadrze, bramkarzy ławkowiczów, czy kiksiarzy w styłu Boruc lub Kowalewski.
Ostatnio edytowane przez kot : 25.09.2009 o godz. 15:42.
Nie ma rzeczy niemożliwych.
|