to może być dobry mecz, najprawdopodobniej oba zespoły zagrają otwartą piłkę, nawet jeśli ze skutecznością będą problemy to tu i tu będą atakować.
Dla nas najlepszy chyba remis, choć gdyby Lech wygrał też bym nie płakał

. Byle po dobrym meczu, tej naszej (polskiej, po całości) padaki w kopanej piłce i już serdecznie dosyć mam. Najgorsze, że przerzucić się na inną dyscyplinę nie potrafię.
Edytka:
a co za teorie wymyślacie o tym, że w Poznaniu się strasznie tym przejmują? Przejrzałem gazety stamtąd, ich stronki , z paroma znajomkami stamtąd pogadałem - żadnych extra nastrojów nie wyczułem. Owszem, mecz z gatunku ważniejszych , ale żeby zaraz decydujący moment historii był to bajki w Warszawce wymyślane.
Na tej samej zasadzie kiedyś w Moskwie na Placu Czerwonym mercedesy rozdawali

.
Grubo więcej bzdur o wadze i nastrojach przed meczem to raczej w lokalnych mazowieckich gazetkach (PS, GW) oraz legijnych stronkach przeczytać można.