Wtopiłem dziś przez Valencię, właśnie dostała w zadek w gości od Getafe, 3-1. Sądziłem że remis ze Sportingiem Gijon ostatnio u siebie był przypadkiem ale raczej tak nie jest. Grę obronną mają słabiutką, jak i bramkarza - Moya. Atak chaos, niby coś klepią ale czystych sytuacji mało.
Generalnie piszę ku przestrodze, uwaga na nietoperze

.