czego się spodziewaliście?
właściwie wszyscy przeszli obok meczu, może obok Jirsaka, Alvareza i, co ciekawe, Cantoro.
3rider. kiedy Hetman atakował z pomysłem i rozmachem? zagrali tak klasycznie z kontry, że bardziej się nie da. W pierwszej połowie Wisła zagrała 1 obrońcą (!) czego wielu z was nie zauważyło. Zazwyczaj zostawał Jop, i kilka razy został też Pietia czy Alvarez przy graniu rogów.
Diaz pokazał w tym meczu, że:
1) na lewej obronie gra gorzej niż Brożek.
2) na środku pomocy gra gorzej niż Jirsak lub Cantoro.
3) na skrzydle gra gorzej od Brożka i Ćwielonga.
Niezrozumiała jest dla mnie jedna rzecz, dlaczego w tej drużynie nikt nie uderza na bramkę? Dlaczego cały czas chcą wjechać do bramki? Chyba Łobo sprawiał wrażenie człowieka, który wie, w którym momencie należy pozbyć się piłka na 16 metrze.
Jop grał jak grał, ale jak wspominałem, w pierwszej połowie zero wsparcia ze strony kolegów, to jeden, a dwa, to to, że ten Fundakowski jest sprinterem i nie wiele więcej. Jop sprinterem nigdy nie był, poza tym, nie przypominam sobie, żeby Fundakowski choć raz mu uciekł, nie licząc tej jednej sytuacji kiedy był na 8 metrze, po nieudanym spalonym.
Nie było źle, spodziewałem się karnych przed meczem. pogada dopisała, kibice również, w Zamościu mieli małe święto, podratowliśmy klubową kasę zamojszczan o dobre sto tysięcy złotych. Oglądając mecz się nie nudziłem.
Malkontenci z was. Zwykle z takimi drużynami odpadaliśmy.
