Jak nie zapłacisz, to wyślą ponaglenie po jakimś miesiącu, może trzech (biurokracja się ciągnie), a jak nie zapłacisz w ogóle to naślą komornika, ewentualnie potrącą Ci ze zwrotu podatku. Może z 5zł odsetek naliczą do przyszłego roku. Acz po powrocie z tego wyjazdu bym zapłacił.
Jak ostatnio policja wlepiła mi mandat za szybką jazdę to funkcjonariusz sam mówił: Mandat trzeba zapłacić do 7 dni, a jak pan nie ma pieniędzy teraz... to nic się nie stanie, jak pan zapłaci za miesiąc."