Mecz wygląda tak jak sobie wyobrażałem.
Widać różnicę pomiędzy drużynami.
Mamy lepszą organizację gry, lepszą technikę, łatwiej dochodzimy do sytuacji.
Niestety sytuacje te są równie łatwo marnowane.
Diaz przechodzi sam siebie

Ćwielong drugi mecz i drugi gol.
Kto wie, może doda mu to trochę pewności siebie i chłopak się rozkręci?
Koniec pierwszej części spotkania.
Trzeba jak najszybciej strzelić gola na 2:0 i spokojnie klepać sobie piłeczką.
PS. Komentarz na TVP Sport żałosny

i stronniczy.