7 kotów napisał(a):

Po raz ostatni ogladalem MECZ PILKARSKI przed meczem Wisly.
Podkusilo mnie zobaczyc derby Manchesteru....
Polscy pilkarze jednak uprawiaja kompletnie inna dyscypline. Ale jesli jeszcze mozna jakos wytlumaczyc odskakiwanie pilki na 2 metry, nieumiejetnosc prostego podania, kopniecia, dosrodkowania, to nijak nie moge zrozumiec braku ZAPIERDALANIA PO BOISKU !!
Jeden Lobodzinski "drybluje" z 2 gigantami futbolu na miare Nesty i Stama a 9 kolegow z pola stoi i patrzy jak barany na stodole. Nikt nie podejdzie, nikt nie wyjdzie na pozycje.
Strata i kontra.
|
Ja tak sie zastanawiam co oni robia na tych treningach
Ciagle czytam jak to fajnie z klepki sobie graja,widze usmiechniete twarze na zdjeciach ...
A przychodzi mecz i ludzie ktorzy nazywaja siebie profesjonalistami niepotrafia przyjac pilki,zacentorwac,normalnie strzelic na bramke.
Jeden Kirm ktorego wczorajsza bomba mogla byc golem sezonu to za malo.Skorza musi WYMUSIC na nich wieksza mobilizacje,bo podejscie "i tak z nim wygramy" to za Kasperczaka majac Szymkowiaka,Kose ,Uche czy Franka moglo byc..dzis juz nie.
Pozatym az meczy widzac ta niedolnosc pod bramką.I to juz ktorys mecz.Zrobia jakas akcje ale przyjdzie moment kiedy trzeba zachowac zimna krew,celnie podac lub strzelic i byla by bramka,to jak zwykle albo zle podanie nie w tempo,za mocne albo strzal ale to raczej w niebo.
I cos mi sie zdaje ze nie ma atmosfery dla wyniku w zespole.Sflustrowany Brozek ,ktory widac "męczy" sie ,wiecznie wkurzony Maly...na drugim biegunie spokojni Lobo,Jirsak,Kirm,Diaz....taki troche rozrzut charakterow nam sie zrobil.
Sytuacje moze uratowac nasz "motorek" napedowy Boguski ,i Gargula bo przy jego rezyserii gry mogą otworzyc sie skrzydla i bedzie wiecej gry na Kirma własnie ,czy nawet na Lobo.No i Marcelo ,duzy atut w ataku przy stalych fragmentach i zawodnik ktorym sam potrafi zaczac akcje ofensywana zeby potem ..ja skonczyc

cud miod i orzeszki
W ich trzech nadzieja.