|
Czas na i mój komentarz.
My naprawdę w Gdańsku i wczoraj nie graliśmy w piłkę. To była jakaś kopanina przypadkowo zebranych ludzi. Wszyscy zdziwieni że Kirm jest niewidoczny. A z kim ma grać? Małecki biegnie z piłką wgapiając się w nią i podaje do nikogo. Łobodziński by przyjąć piłkę potrzebuje kilka sekund. Brożek połknął kij i wyjście na pozycję lub urwanie się obrońcy graniczy z cudem. Sobolewskiemu piłka odskakuje przed polem karnym. Tragedia.
I dlatego mogę mieć do Skorzy żal że nie wykorzystuje Jirsaka. Bo ten gość mimo jego fizycznych niedoskonałości stara się grać w dyscyplinę zwaną football. Ma o tym pojęcie, technikę, strzał. Oczywiście trener decyduje, ale tak jego wielbiony Benitez nie bał się wykorzystywać Xabiego Alonso mimo że wydawałoby się w premiership ze swoją posturą byłby skazany na pożarcie.
|