Nie wiem za ile trenował u nas Petrescu - ponoć wtedy było to 200 tys zł....
Teraz w Rumunii, gdzie został doceniony pracuje za 500 tys euro w małym klubiku i łatwiej jest zwolnić nieudolnego piłkarzyka, który gra za 150 tys euro (to chyba najwyższy kontrakt w Unirei) niż trenera, którego zdanie liczy sie przede wszystkim w klubie