Wróciłem właśnie z Sosnowca. Przyznam , że jestem kompletnie skołowany tym co widziałem na boisku.
To naprawdę była moja Wisełka ? Mistrz Polski ? W meczu

z Polonią stoimy na boisku , gramy nieudolną piłkę w poprzeg boiska ? Reprezentanci i gwiaździóry nie chcą biegać i nie potrafią w światło bramki strzału oddać. Panowie macie honor i ambicję ? Myślałem że wstydu po Estończykach starczy na więcej niż 6 kolejek ligowych. Taaa , wiem , mecz nie wyszedł , z tym że myślałem że zawodowstwo do czegoś zobowiązuje , że o gigantycznych zarobkach nie wspomnę. Puchary Was raczej nie męczą , gracie raz na tydzień , upału strasznego nie było i proszę po 30 min. to 7 zmian trzeba by przeprowadzić.
Brozie (szczególnie nasz reprezentant Paweł) kwalifikują się na rodzinną ławkę rezerwowych , co się stało z Sobolem ? (nie tak dawno na R22 śpiewał "Jo sie wos pytom co to jest Polonia Bytom

)
Nie umiecie piłki celnie i w tempo podać ? Słychać narzekania na Kirma , a przecież on tu nie ma z kim grać.
Piłkarze , macie zapierd.......
Ps. Przynajmniej wreszcie Pawełek normalnie zagrał.
Tak ,
jasnyGwint , masz rację , DNO i KILOMETR mułu...